Muzeum Katyńskie w Warszawie mieści się na terenie Cytadeli Warszawskiej, w zabytkowej części dawnych fortyfikacji. Jego siedzibę tworzą m.in. Brama Nowomiejska, kaponiera, działobitnia arkadowa oraz fragmenty historycznych murów i wałów. Projekt przygotowany przez pracownię BBGK Architekci wykorzystuje istniejącą architekturę obronną i uzupełnia ją współczesnymi elementami z betonu barwionego na kolor zbliżony do cegły. Nowe formy pozostają oszczędne i surowe, dzięki czemu nie konkurują z historycznym charakterem Cytadeli. W powierzchni betonu odciśnięto symbole i przedmioty związane z ofiarami zbrodni katyńskiej, nadając architekturze dodatkowy wymiar pamięci. Szczególne znaczenie ma droga prowadząca przez Aleję Nieobecnych do Epitafium z nazwiskami zamordowanych. Założenie zamyka monumentalne rozcięcie wału oraz schody biegnące pomiędzy wysokimi betonowymi ścianami w stronę światła. Architektura, krajobraz i symbolika tworzą tu spójną, wyciszoną przestrzeń pamięci. Wnętrze muzeum mieści ekspozycję poświęconą losom ofiar oraz historii zbrodni katyńskiej. Aranżacja pozostaje oszczędna, a najważniejszą rolę odgrywają autentyczne dokumenty, elementy umundurowania i osobiste pamiątki. Moje osobiste spotkanie z tym wyjątkowym miejscem to ciepły marcowy wieczór, godzinę przed zachodem słońca. Jestem zupełnie sam, jest cicho i pusto. Zwiedzam siłą rzeczy tylko przestrzeń zewnętrzną bo muzeum jest już zamknięte. Przechodzę powoli, kontemplując każdy fragment. W słuchawkach Ryuichi Sakamoto. Gdy dochodzę do końca „wąwozu” i docieram do ciemnego tunelu na końcu którego są drzwi, przechodzą mnie ciarki i doznaję silnego wzruszenia. Myślę sobie, że zapewne o taką reakcję chodziło projektantom. W Katyniu zginęło dwóch braci mojego dziadka ale moje odczucia są uniwersalne, niezwiązane z rodzinną historią. W końcu historia ta jest naszym wspólnym dziedzictwem „zafundowanym” przez brutalność rzeczywistości.